Na grzyby

Idealna pogoda

Przyznaję, w planach miałam dziś zupełnie inny wpis. Ale pogoda ostatnich dni nie dała mi wyboru. W nocy deszcz, rano słońce i letnie temperatury. Też już macie tą myśl co ja? Oczywiście! Grzyby!

Przyznam się Wam szczerze, że od marca chcę iść na grzyby, ale najpierw nie pora była ku temu, później przyszła susza i grzyby nie rosły. A teraz nie pozostaje mi nic innego, tylko spełnić moje pragnienie I w weekend ruszyć do lasu.

O czym pamiętać idąc na grzyby?mushrooms-454159_1280

Żeby grzybobranie było przyjemne I bezpieczne, należy zabrać ze sobą kilka rzeczy:

  • Kozik lub inny mały nożyk, by ucinać grzyby tuż przy ziemi. Pamiętajcie o pozostawianiu grzybni w glebie, by kolejny grzybek mógł wyrosnąć.
  • Kosz lub wiadro na nasze znaleziska. Jeśli nie macie, to materiałowa lub papierowa torba, żeby grzyby oddychały. W plastiku tracą swoją jędrność I kształt.
  • Atlas grzybów. Ważne, byście wiedzieli czy dany grzyb jest jadalny czy nie. Teoretycznie grzyby blaszkowane od spodu kapelusza są trujące, ale to nie jest reguła. Zawsze lepiej się upewnić dwa razy czy dany grzyb nam nie zaszkodzi.
  • Mapa lasu, do którego się wybieracie. Wypatrując grzybów pod krzaczkami, wśród liści i traw, patrząc ciągle w dół i nie rozglądając się dookoła, całkiem łatwo się zgubić. W ewentualnym odnalezieniu się na pewno mapa nam pomoże.
  • Prowiant. Na grzyby zazwyczaj idzie się na kilka godzin, by nie stracić sił I zapału weźcie koniecznie picie i coś do jedzenia.

Zrób z tego wydarzenie towarzyskie

Polecam zebrać się grupą przyjaciół i znajomych i wspólnie ruszyć na poszukiwanie grzybów. By wprowadzić pewien element zdrowej rywalizacji i zabawy, możecie podzielić się na drużyny i zrobić konkurs na największą ilość zebranych grzybów. Dodatkowym plusem tej zabawy jest to, że pilnując się drużyny, trudniej się zgubić.

Zmęczeni? Zróbcie wspólny piknik w lesie. Każdy ma coś do jedzenia i do picia. Usiądźcie na kocu (jeśli macie) lub na trawie. Niech każdy wyłoży na wasz “stół” co ma dobrego i zasiądźcie do wspólnego posiłku. W międzyczasie możecie porównać wyniki wszystkich drużyn, porozmawiać, zagrać w “pomidora” lub głuchy telefon. Uwierz, że dorośli bawią się przy tych zabawach lepiej niż dzieci.

Przenieś grzybobranie do domu

Nie kończ tego wydarzenia w momencie wyjścia z lasu. Przecież grzybami trzeba się jeszcze zająć. Zbierzcie się w domu u tej osoby, która ma największą kuchnię. Wspólnie oczyśćcie grzyby, nawleczcie na nitki, by sobie ładnie schły. Możecie też pójść o krok dalej i urządzić wspólne marynowanie waszych zbiorów. Trochę więcej wysiłku, ale ile śmiechu i okazji do rozmów i wygłupów!

Z części zebranych grzybów możecie uszykować pyszny obiad, by po zakończonej pracy, która w sumie była przyjemnością, usiąść przy wspólnym, pachnącym lasem posiłku.

Wychodząc z grzybobraniowej imprezy każdy uczestnik dostaję swój przydział pyszności.

Kilka faktów na temat grzybów, których nie znacie.

  1. Są jedynym poza zwierzęcym źródłem witaminy B12.
  2. Wspomagają naszą odporność.
  3. Podobnie do nas produkują witaminę D, choć im jest do niczego nie potrzebna.
  4. Działają anty nowotworowo – Japończycy prowadzili badania, z których wynika, że w społeczeństwach, w których spożywa się dużo grzybów odsetek zachorowań na nowotwory jest mniejszy
  5. Grzyby nie są roślinami, ale też nie są roślinami. Stanowią własną kategorię.

(żródło)

Na grzyby!

Ja w najbliższy weekend idę na pewno. A Ty? Dasz się skusić?

P.S. Uważaj, żeby się nie zgubić 🙂