Czas wolny. Gdzie go znaleźć?

"Czas wolny". Jak dobrze byłoby go mieć.

Otóż Moi Drodzy, wbrew pozorom dość często zdarza nam się ( mi i Tobie) mieć chwilę czasu wolnego, tylko nie zdajemy sobie z tego sprawy. Ale od początku.

Czym jest czas wolny?

To ten moment w ciagu dnia, kiedy nie wykonujesz żadnych obowiązków. Nie pracujesz, nie gotujesz, nie sprzątasz, nie odrabiasz z dzieckiem lekcji. Masz czas dla siebie. Pewnie myślisz sobie teraz, że tego czasu masz bardzo, bardzo mało. Żeby nie powiedzieć, że wcale.

Jak go wygospodarować?

Aby mieć ten czas, trzeba umieć go sobie wygospodarować w ciągu dnia. To nie jest łatwe, ale nie jest też niemożliwe. Nie jestem specjalistką od zarządzania czasem (tutaj polecam Panią Swojego Czasu, od której się uczę), ale wiem, że trzeba sobie niejako narzucić obowiązek odpoczywania. Brzmi trochę irracjonalnie: "obowiązek czasu wolnego". Jednak jeśli nie ustalimy sami ze sobą, kiedy ten czas mamy mieć, bardzo często zajmiemy się pilnymi sprawami, których każdy z nas ma wiele na głowie. Ja sama, pracując z domu, mam pewien problem z rozgraniczeniem czasu pracy i czasu prywatnego, bo praca ciągle na mnie czeka i ponagla. Jednak nauczyłam się już samodyscypliny i siadam do pracy o 9.00, kończę o 17.00. Oczywiście zdarza mi się nie dopilnować tych ram czasowych jeśli jakiś projekt jest na wczoraj. Jednak coraz częściej mi się to udaje. Od 17.00 mam czas na zajęcie się sprawami domowymi, fundacyjnymi itd. Najpóźniej o 20.00 zaczynam mój czas wolny. To oczywiście nie są sztywne ramy. Uczestniczę w różnych zajęciach, które czasem odbywają się między 17.00 a 20.00 i jest to w ramach mojego odpoczynku. Wtedy staram się inne sprawy załatwić wcześniej, lub "odpracowuję" tę jedną godzinę po powrocie do domu. Podobnie z pracą. Ponieważ to ja ustalam godziny pracy, zdarza się, że w ciągu dnia załatwiam moje prywatne lub fundacyjne sprawy. W takim przypadku albo staram się skończyć zadania zawodowe na dany dzień wcześniej, albo poświęcam im trochę więcej czasu popołudniu.

Kiedy jeszcze jest czas wolny?

A czy wiesz, że w ciągu dnia też możesz mieć wolną chwilę? Jeździsz komunikacją miejską? Podróż do i z pracy może się okazać wspaniałą okazją do mini odpoczynku. Wystarczy wziąć ze sobą książkę i w oczekiwaniu na tramwaj czy autobus "się zaczytać". Ta chwila zaczytania trwa aż do momentu opuszczenia pojadu. Czasem to godzina w jedną i drugą stronę. Powiesz mi teraz, że jasne, można wziąć książkę, ale przecież jakoś do pracy dojechać musisz i wcale nie jest to twój czas wolny. I tak i nie. Zgodzę się, że praca jest obowiązkiem, więc i dojazd do niej nim się staje. Jednak jeśli nie prowadzisz samochodu, możesz przekształcić tą podróż w przyjemną chwilę, którą poświęcasz sobie. W komunikacji miejskiej można słuchać muzyki, rozwiązywać krzyżówki czy sudoku, czytać gazety.

A jeśli jedziesz samochodem? Polecam audiobooki. Czas w korku szybciej minie i będziesz się mniej denerować. Wykorzystasz ten czas ciekawie i kreatywnie. Widziałam już też, że kierowcy stojąc w korku czy na światłach oglądają filmy. Tego jednak nie polecam. Jest niebezpieczne w czasie jazdy, a poza tym jest mniej rozwijającą formą spędzania czasu wolnego.

A kolejki u lekarza czy w urzędach? Tutaj dopiero można poszaleć. Poza czytaniem można pisać. Polecam pisanie pamiętników, rymowanek i innych form, dzięki którym możemy przelać naszą złość na system opieki zdrowotnej, dany urząd, pocztę czy ZUS ;). Pisanie czegokolwiek rozwija w nas twórczość, a ta przydatna jest w każdej dziedzinie życia. Można też rysować. Mam znajomą, która nie rusza się z domu bez notesu i ołówka. Ja sama zawsze mam notes i długopis, żeby żadne pomysły nie uciekły mi z głowy. A jeśli nie jesteście sami, możecie zrobić rozgrywki w kółko i krzyżyk, albo inne gry, do których potrzebne są tylko kartka i długopis. O takiej formie spędzania czasu wolnego opowiem szerzej w oddzielnym artykule.

Widzisz? Czas wolny można znaleźc nawet wtedy, kiedy wydaje się, że go nie ma. Wystarczy tylko robić coś ciekawego i niezwiązanego z obowiązkami i wypoczywasz.